Choć raczej nie łazienkowy. Nie tradycyjny ręcznikowiec.
Raczej tradycyjny pokojowy, ale niestety, żadem w dostępnej cenie mi do łazienki nie pasował.
Ot, śliczny Tubus.
foto. Instal-Projkt
Wzięłam więc.
Już nawet przyjechał.
Nie taki jak trzeba.
Znaczy, grzejnik przyszedł taki jak trzeba.
Tylko zamówił nie taki jak trzeba.
Nie wiem czy to moja wina, że nie doczytałam, czy może wina sklepu że umieścił nie dość szczegółowy opis rozmiarów.
W każdym razie byłam przekonana że kupuję 100 cm szroki i 55 cm wysoki.
A tu niespodzianka. Mój grzejnik będzie 100 wysoki i 55 szeroki.
Nie che mi się bawić w zwroty, przesyłki, wysyłki.
Musimy przekłuć ścianę pod podejście.
Po za tym wszystko idzie zgodnie z planem.
Znaczy płytki mamy już na najbardziej krytycznej części obudowy wanny, czyli drzwiczkach rewizyjnych.
Wiele osób zapomina, że grzejnik nie tylko ma grzać teraz. On powinien być ozdobą wnętrza. Zanim wybierzesz taki, zastanów się jak chcesz tak naprawdę urządzić swój dom, w jakim stylu. Na laif.pl znalazłam artykuł o grzejnikach dekoracyjnych. To urządzenia, które nie tylko skutecznie ogrzewają przestrzeń, ale również nadają jej wyjątkowy charakter.
OdpowiedzUsuńMiałam podobny problem z nierównomiernym nagrzewaniem grzejników po remoncie instalacji. U mnie okazało się, że przy okazji prac budowlanych nikt nie pomyślał o odpowiednim odpowietrzeniu całego układu – czasem potrzeba kilku podejść, żeby wycisnąć wszystkie pęcherzyki powietrza. Warto też sprawdzić, czy przy modernizacji nie naruszyliście przypadkiem jakichś przepisów dotyczących instalacji – zwłaszcza jeśli były większe zmiany w układzie. Z mojego doświadczenia wiem, że takie rzeczy lepiej skonsultować wcześniej, np. przy https://eco-expert.eu/oferta-decyzja-srodowiskowa, bo potem poprawki potrafią być kosztowne.
OdpowiedzUsuń